W jednym z rozdziałów opisana jest przejmująca scena. Mała dziewczynka zostaje wraz z innymi więźniami w obozie. Cały niemiecki personel już się ewakuował. Nikt obozu nie opuszcza. Z jednej strony strach – wokół przecież toczą się jeszcze walki. Z drugiej strony pytanie: jak się zachować? Jak żyć dalej? Podczas jednej z nielicznych wypraw nad leżącą obok obozu dziewczynka widzi inne dziecko, na drugim brzegu. Rówieśnika ubranego w czystą odzież, trzymającego zabawkę. Mające swoje życie, rodzinę. I brak obciążenia obozowym życiem. Kilkaset metrów zmieniających perspektywę patrzenia na życie. Jest to jedna z bardziej ciekawych historii w książce „Przetrwałam. Historia ofiary doktora menele”.
Do książki „Amon” podszedłem z dużą dawką sceptycyzmu. Bo czego nowego można dowiedzieć się o hitlerowskim obozie pracy Płaszów czy jednym z największych zbrodniarzy nazistowskich II wojny światowej na terenie Polski. Autorka, Jenifer Teege do spółki z dziennikarką Nikolą Sellmair potrafiła jednak stworzyć książkę nie tylko przejmującą, ale też ciekawą.
Książka pełna emocji angażujących każdy zmysł Czytelnika- słowa o zapachu cynamonu i czekolady, zdania wypełnione smakiem migdałów i kawy, które niosą niewyobrażalny bagaż ludzkich wspomnień. W popkulturowym "To, co zostało" Judy Picoult udowadnia, że trudne historie wojenne nie zostaną zapomniane. Ich oblicze będzie się zmieniało, a maski upiorów przeszłości wciąż pozostaną nam bliskie.
Igor Kulikowski zatytułował swój zbiór opowiadań tak, jakby chciał objąć je jedną klamrą definicji. Tytuł jest jednak zwodniczy. W tych opowieściach tylko pozornie nic się nie dzieje. W rzeczywistości dzieje się wiele – głównie w głowach i duszach bohaterów. Przeważnie samotnych. I to jest może klucz do prawidłowej percepcji „Historii, w których nic się nie dzieje”.
Muszę się przyznać, iż to pierwsza książka Andrzeja Ziemiańskiego, z którą się zetknąłem. Zgodzę się zatem z opinią, że nie powinienem podejmować się tworzenia recenzji tej powieści. Dlatego nie będę odnosił się do wcześniejszych tomów, ani do samej Achai. Napiszę jedynie parę słów na temat moich odczuć po przeczytaniu książki.
Wkładamy płytę do odtwarzacza i przenosimy się w zupełnie inny świat. Siedzimy w dusznym barze, do tej duchoty dokładamy także swój dym z cygara, który przepijamy niczym innym jak nierozcieńczoną whisky. Gramy w pokera przy okazji uważając na innych uczestników barowego szaleństwa. Konieczny jest kaszkiet, szeroka marynarka i poważna mina.